Kazimierz Szczerba – dwa razy na olimpijskim podium

26/04/2026 • Aktualizacja: 26/04/2026 • Ziemowit Ochapski

Kazimierz Szczerba – dwa razy na olimpijskim podium

Gdy przychodziły igrzyska olimpijskie, potrafił zrobić to, czego dokonać potrafią naprawdę nieliczni – dwa razy z rzędu stanąć na podium najważniejszej imprezy czterolecia.

Kazimierz Szczerba – kluczowe informacje

  • Pełne imię i nazwisko: Kazimierz Wiesław Szczerba
  • Data urodzenia: 5 marca 1954 roku
  • Obywatelstwo: Polska
  • Styl walki: praworęczny
  • Wzrost: 1,77 m
  • Waga: lekkopółśrednia/półśrednia
  • Liczba walk: 329
  • Zwycięstwa: 289
  • Porażki: 34
  • Remisy: 6

Zaczęło się w piaskownicy

Kazimierz Wiesław Szczerba urodził się 5 marca 1954 roku w Ciężkowicach niedaleko Gorlic. Gdy miał trzy lata, jego rodzina przeniosła się do Nowej Huty, gdzie dorastał i gdzie potem zaczęła się jego przygoda z boksem.

Jej początek był zupełnie przypadkowy. Na podwórku starsi koledzy przynieśli rękawice i zorganizowali sparing w… piaskownicy. Szczerba nie dał się trafić ani razu – i to wystarczyło, by kumple zaprowadzili go na halę Hutnika.

Do klubu przyszedł w poniedziałek, w środę sparował, a w sobotę… już walczył w meczu Kraków – Katowice. Miał zaledwie 16 lat i wystąpił na podstawie książeczki innego zawodnika, ale wygrał swoją walkę. Tak zaczęła się kariera, która zaprowadziła go do olimpijskich ringów.

Styl, który miał działać

Pierwsze lata spędził w Hutniku Nowa Huta pod okiem trenera Józefa Drucisa, a od 1975 roku reprezentował Legię Warszawa, gdzie rozwijał się pod kierunkiem Henryka Niedźwiedzkiego. Boksował w wagach lekkopółśredniej i półśredniej, opierając swoją technikę na klasycznym, punktowym stylu polskiej szkoły boksu – precyzji, pracy nóg i kontroli dystansu.

W reprezentacji Polski zadebiutował w połowie lat 70. i szybko stał się jej ważną częścią. W mistrzostwach Europy nie odniósł większych sukcesów, ale prawdziwą sceną jego kariery okazały się igrzyska olimpijskie.

Dwa turnieje, ten sam wynik

W 1976 roku w Montrealu dotarł do półfinału wagi lekkopółśredniej. Tam stanął naprzeciw jednego z największych talentów w historii boksu – Sugar Raya Leonarda. Amerykanin wygrał, a później sięgnął po złoto, lecz Polak wrócił z brązowym krążkiem na szyi.

Cztery lata później w Moskwie powtórzył ten wynik, tym razem w wadze półśredniej. Na drodze do półfinału wygrywał głównie przed czasem, a przepustkę do walki o złoto przegrał minimalnie – 2:3 z Johnem Mugabim. Sam po latach wspomina to starcie z poczuciem niesprawiedliwości, przekonany że nie powinien wtedy zejść z ringu pokonany.

Wracał, nawet kiedy nie powinien

Szczerba był czterokrotnym mistrzem Polski i jednym z najlepszych zawodników swojej generacji. W całej karierze stoczył 329 walk, z których wygrał 289. Reprezentował kraj w meczach międzypaństwowych przez ponad dekadę, będąc częścią silnej drużyny polskiego boksu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

Poważny wypadek samochodowy w 1981 roku niemal zakończył jego karierę. Lekarze nie byli pewni, czy pięściarz odzyska po nim pełną sprawność. Przez pewien czas poruszał się o kulach, ale dzięki uporowi wrócił do ringu – najpierw jako trener, a później jako zawodnik. Po powrocie zdobył jeszcze dwa tytuły mistrza Polski.

Został przy tym na dobre

Na sportową emeryturę przeszedł ostatecznie w 1988 roku. Przez wiele lat pracował jako trener m.in. w Legii Warszawa, szkoląc młodych pięściarzy i przekazując im zasady boksu, które mu wpojono.

W międzyczasie zaangażował się także w życie publiczne. Został radnym warszawskiego Bemowa, działając w Komisji Sportu i Komisji Zdrowia. Jest również ojcem polityka Michała Szczerby.

Oceń

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ziemowit Ochapski

Jestem publicystą sportowym z ponad 20-letnim doświadczeniem, specjalizującym się m.in. w historii bosku. Piszę o legendach pięściarstwa, rekordach i przełomowych walkach. Jestem autorem książek sportowych, tworzę serwis legendysportu.pl i przez wiele lat współpracowałem z WP SportoweFakty. W swoich tekstach stawiam na rzetelność i pasję - łączę dziennikarskie doświadczenie z głębokim zamiłowaniem do historii boksu, aby pokazać, jak dawni mistrzowie kształtowali oblicze dyscypliny, którą kochamy.

Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu. Udostępniamy również informacje o korzystaniu z naszej witryny naszym partnerom w zakresie mediów społecznościowych, reklam i analiz.
Akceptuj