26/04/2026 • Aktualizacja: 26/04/2026 • Ziemowit Ochapski

Gdy przychodziły igrzyska olimpijskie, potrafił zrobić to, czego dokonać potrafią naprawdę nieliczni – dwa razy z rzędu stanąć na podium najważniejszej imprezy czterolecia.
Spis treści
Kazimierz Wiesław Szczerba urodził się 5 marca 1954 roku w Ciężkowicach niedaleko Gorlic. Gdy miał trzy lata, jego rodzina przeniosła się do Nowej Huty, gdzie dorastał i gdzie potem zaczęła się jego przygoda z boksem.
Jej początek był zupełnie przypadkowy. Na podwórku starsi koledzy przynieśli rękawice i zorganizowali sparing w… piaskownicy. Szczerba nie dał się trafić ani razu – i to wystarczyło, by kumple zaprowadzili go na halę Hutnika.
Do klubu przyszedł w poniedziałek, w środę sparował, a w sobotę… już walczył w meczu Kraków – Katowice. Miał zaledwie 16 lat i wystąpił na podstawie książeczki innego zawodnika, ale wygrał swoją walkę. Tak zaczęła się kariera, która zaprowadziła go do olimpijskich ringów.
Pierwsze lata spędził w Hutniku Nowa Huta pod okiem trenera Józefa Drucisa, a od 1975 roku reprezentował Legię Warszawa, gdzie rozwijał się pod kierunkiem Henryka Niedźwiedzkiego. Boksował w wagach lekkopółśredniej i półśredniej, opierając swoją technikę na klasycznym, punktowym stylu polskiej szkoły boksu – precyzji, pracy nóg i kontroli dystansu.
W reprezentacji Polski zadebiutował w połowie lat 70. i szybko stał się jej ważną częścią. W mistrzostwach Europy nie odniósł większych sukcesów, ale prawdziwą sceną jego kariery okazały się igrzyska olimpijskie.
W 1976 roku w Montrealu dotarł do półfinału wagi lekkopółśredniej. Tam stanął naprzeciw jednego z największych talentów w historii boksu – Sugar Raya Leonarda. Amerykanin wygrał, a później sięgnął po złoto, lecz Polak wrócił z brązowym krążkiem na szyi.
Cztery lata później w Moskwie powtórzył ten wynik, tym razem w wadze półśredniej. Na drodze do półfinału wygrywał głównie przed czasem, a przepustkę do walki o złoto przegrał minimalnie – 2:3 z Johnem Mugabim. Sam po latach wspomina to starcie z poczuciem niesprawiedliwości, przekonany że nie powinien wtedy zejść z ringu pokonany.
Szczerba był czterokrotnym mistrzem Polski i jednym z najlepszych zawodników swojej generacji. W całej karierze stoczył 329 walk, z których wygrał 289. Reprezentował kraj w meczach międzypaństwowych przez ponad dekadę, będąc częścią silnej drużyny polskiego boksu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.
Poważny wypadek samochodowy w 1981 roku niemal zakończył jego karierę. Lekarze nie byli pewni, czy pięściarz odzyska po nim pełną sprawność. Przez pewien czas poruszał się o kulach, ale dzięki uporowi wrócił do ringu – najpierw jako trener, a później jako zawodnik. Po powrocie zdobył jeszcze dwa tytuły mistrza Polski.
Na sportową emeryturę przeszedł ostatecznie w 1988 roku. Przez wiele lat pracował jako trener m.in. w Legii Warszawa, szkoląc młodych pięściarzy i przekazując im zasady boksu, które mu wpojono.
W międzyczasie zaangażował się także w życie publiczne. Został radnym warszawskiego Bemowa, działając w Komisji Sportu i Komisji Zdrowia. Jest również ojcem polityka Michała Szczerby.
Jestem publicystą sportowym z ponad 20-letnim doświadczeniem, specjalizującym się m.in. w historii bosku. Piszę o legendach pięściarstwa, rekordach i przełomowych walkach. Jestem autorem książek sportowych, tworzę serwis legendysportu.pl i przez wiele lat współpracowałem z WP SportoweFakty. W swoich tekstach stawiam na rzetelność i pasję - łączę dziennikarskie doświadczenie z głębokim zamiłowaniem do historii boksu, aby pokazać, jak dawni mistrzowie kształtowali oblicze dyscypliny, którą kochamy.
Dodaj komentarz