10/05/2026 • Aktualizacja: 10/05/2026 • Ziemowit Ochapski

Zostawił po sobie rekord 27 zwycięstw – wszystkie przed czasem – i jedną z najbardziej mrożących krew w żyłach historii w nowoczesnym boksie.
Spis treści
Edwin Valero urodził się 3 grudnia 1981 roku w Valencii w Wenezueli. Leworęczny puncher, znany jako „El Inca”, od początku kariery sprawiał wrażenie zjawiska. Był agresywny, nieustępliwy i obdarzony niszczycielską siłą ciosu. Do dziś pozostaje jedynym mistrzem świata w historii federacji WBC, który wygrał wszystkie zawodowe walki przez nokaut.
Zanim jednak rozpoczął profesjonalną karierę, jego życie niemal się zakończyło. W 2001 roku uległ poważnemu wypadkowi motocyklowemu – doznał pęknięcia czaszki i przeszedł operację usunięcia krwiaka mózgu.
Na zawodowstwo przeszedł w lipcu 2002 roku i zrobił to w sposób bezprecedensowy. Pierwszych osiemnaście walk wygrał przez nokaut w pierwszej rundzie, poprawiając historyczny wyczyn Arthura Susskinda z 1905 roku. W krótkim czasie stał się sensacją na wielką skalę – pięściarzem, którego treningi i sparingi oglądano jak zapowiedź nadchodzących grzmotów.
Niestety, w 2004 roku stało się coś nieoczekiwanego. Wyniki rezonansu magnetycznego jego mózgu, przeprowadzone w Nowym Jorku, zablokowały mu na cztery lata możliwość walk w Stanach Zjednoczonych, gdzie komisje medyczne nie chciały dopuścić go do występów.
Ale w sierpniu 2006 roku „El Inca” i tak stanął w ojczyźnie do starcia o pas WBA wagi superpiórkowej przeciwko Vicente Mosquerze. Zgodnie ze swoim zwyczajem rzucił mistrza na deski już w pierwszej rundzie, ale potem po raz pierwszy w karierze sam znalazł się na macie. Pojedynek przerodził się w wyniszczającą wojnę, a odpowiedź na pytanie o wytrzymałość Wenezuelczyka przyszła w dziesiątej odsłonie, gdy sędzia zatrzymał walkę po nieustannym naporze Valero.
W wieku 24 lat został mistrzem świata.
Tytuł obronił czterokrotnie, po czym przeniósł się do wagi lekkiej. W 2009 roku zdobył pas WBC, demolując Antonio Pitaluę w dwie rundy w starciu dwóch puncherów. Kolejne obrony tylko potwierdzały jego reputację – walki Valero rzadko trwały długo, a tempo, jakie narzucał od pierwszych sekund, łamało rywali fizycznie i psychicznie.
Jego styl był bezkompromisowy. Atakował nieustannie, skracał dystans i zasypywał przeciwników seriami ciężkich ciosów, nie szukając kalkulacji ani odpoczynku. Ryzyko było częścią jego boksu.
Jednak poza ringiem życie Edwina Valero stawało się coraz bardziej chaotyczne. Pojawiały się oskarżenia o przemoc i problemy osobiste, które rzucały cień na jego karierę. W kwietniu 2010 roku został aresztowany po śmierci swojej żony w hotelu w Valencii. Na ciele kobiety znaleziono trzy rany kłute, a „El Inca” miał się przyznać obsłudze hotelowej i policji, że to on dokonał zabójstwa.
19 kwietnia 2010 roku pięściarz odebrał sobie życie w celi więziennej.
Jestem publicystą sportowym z ponad 20-letnim doświadczeniem, specjalizującym się m.in. w historii bosku. Piszę o legendach pięściarstwa, rekordach i przełomowych walkach. Jestem autorem książek sportowych, tworzę serwis legendysportu.pl i przez wiele lat współpracowałem z WP SportoweFakty. W swoich tekstach stawiam na rzetelność i pasję - łączę dziennikarskie doświadczenie z głębokim zamiłowaniem do historii boksu, aby pokazać, jak dawni mistrzowie kształtowali oblicze dyscypliny, którą kochamy.
Dodaj komentarz