Rumble in the Jungle – 40 lat minęło

30 października 1974 roku miał nastąpić koniec Muhammada Alego, wszystko za sprawą George’a Foremana, który wówczas siał spustoszenie na ringach. Tą niezwykłą i historyczną walkę organizował Don King, który to wymyślił miejsce pojedynku – Zair, oraz nazwę, która w wolnym tłumaczeniu brzmi “Wielkie grzmoty w dżungli”.

Żeby zrozumieć tą walkę, jej przebieg, znaczenie i wynik trzeba przypomnieć kilka faktów i to w jakiej atmosferze się odbywała. George Foremam miał wówczas miano niepokonanego, posiadał znakomite warunki fizyczne i niezwykłą siłę fizyczną. Pięściarzy z którymi Ali się męczył i doznał dwóch porażek (Joe Frazier, Ken Norton), Foreman zdemolował kolejno w drugiej i pierwszej rundzie. Warto wspomnieć, że “Big” George w walce z Joe Frazierem był skazywany na porażkę, ale gdy w dwóch rundach kilkukrotnie rzucał go na deski, Foremana okrzyknięto nowym wielkim mistrzem, który będzie rządził przez lata. W kolejnej walce znokautował znakomitego Kena Nortona, pięściarza który zasłynął z pokonania Alego, łamiąc mu przy okazji szczękę. Zatem zdecydowania większość uważała, że Ali skończy podobnie jak rywale Foremana, że nie ma szans, wręcz odradzano mu ten pojedynek obawiając się spektakularnego końca byłego wielkiego mistrza. Był rok 1974, minęły cztery lata po tym jak Ali powrócił do boksu z przymusowej trzyletniej przerwie. Nie błyszczał jaj dawniej, było jasne, że okres najwyższej formy ma już za sobą. Ale udało mu się zrewanżował po ciężkim boju Nortonowi i Frazierowi i dostał szansę odzyskania tytułu mistrzowskiego, który został mu odebrany po za ringiem w 1967 roku.

Pięściarze przybyli do Afryki kilka tygodni wcześniej aby tam się przygotować do walki, która miała się odbyć na stadionie pod gołym niebem. Walkę musiano przełożyć o kolejny miesiąc gdyż Foreman doznał rozcięcia na jednym ze sparingów. Ali w Kinszasie czuł się dobrze, miał za sobą kibiców biegał wśród mieszkańców i lubił trenować w rytm tamtejszych bębnów. Foreman natomiast miał zgoła odmienne odczucia, unikał ludzi przesiadując głównie w hotelu. Tak czy inaczej obaj mieli tyle samo czasu i takie same warunki do przygotowania się do starcia.

Ali przekonywał na konferencji w swoim stylu, że wszyscy się mylą spisując go na straty i że to będzie jego wielki wieczór. Od pierwszych sekund pojedynku walka przebiegała zupełnie inaczej niż wszyscy się spodziewali, Ali nie tańczył nie unikał walki tylko ruszył do ataku dziwiąc tym Foremana jak i swego trenera. Ale Ali wiedział co robi, wiedział, że Foreman w swojej karierze tylko 4 razy przeboksował więcej niż 4 rundy, wiedział że Foreman lubi iść na żywioł używając wszystkich swoich sił. Podczas walki Ali wykorzystywał zbyt luźne liny amortyzując potężne uderzenie Foremana, co stało się znakiem rozpoznawczym tego starcia. “Big” George w niemal każdy cios wkładał całą siłę co powodowało szybkie zmęczenie, a Ali podsycał go mówiąc podczas pojedynku; “tylko na tyle cię stać George”?. Foremana opuszczały siły a Ali skutecznie kontrował ciosami prostymi. Szybko stało się jasne, że będzie to najtrudniejsze przeprawa George’a Foremana. Po kilku rundach morderczej walki obaj byli wycieńczeni. Ali wykorzystał moment w 8 rundzie zerwał się przy linach i serią ciosów posłał Foremana na deski.

To był historyczny moment w boskie, Ali odrodził się jak Feniks z popiołów i królował na ringach jako mistrz do 1978 roku zyskując miano najwybitniejszego boksera w historii.

George Foreman popełnił w tej walce wiele błędów o czym sam wielokrotnie mówił. Zamiast boksować, chciał Alemu urwać głowę. Jak sam stwierdził, Ali w tej walce po prostu go oszukał. Ta porażka zmieniła Foremana, nie był już tak pewny siebie. Wygrał kolejnych 6 walk przed czasem aby przegrać na punkty z Jimmy Youngiem i zakończył karierę bokserską. Wrócił pod koniec lat 80-tych już jako inny człowiek, spokojny, bardziej pokorny, nie posiadający już tej szybkości czy pracy nóg, ale boksujący mądrzej. Po siedmiu latach prób zdobył ponownie mistrzostwo nokautując Michaela Moorera, stając się najstarszym mistrzem w historii. To dodatkowo daje przeświadczenie tego jak wybitnym bokserem był Foreman i jak wielkim wydarzeniem było pokonanie go przez Muhammada Alego. Według wielu ankiet i opinie ekspertów “Rumble in the Jungle” było największym wydarzeniem bokserskim w dziejach oraz jednym z najważniejszych wydarzeń w całym sporcie.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *