Partnerzy

 
 


 

 
Wspieramy
 
 
 

 

 
 
 
John Lawrence Sullivan, ur. 15 października 1858 r. w Roxbury w stanie Massachusetts, zm. 2 lutego 1918 roku. Był pochodzenia irlandzkiego. Mimo, iż w oficjalnych statystykach nigdy nie zdobył tytułu, to jednak uznawany jest za pierwszego Mistrza Świata Wagi Ciężkiej.
 
Przydomek ringowy: „The Boston Strong Boy”
Bilans: 41 walk, wygranych 38(32 KO), przegranych 1(1 KO), remisów 1
Warunki fizyczne: wzrost - 179 cm, zasięg ramion - 188 cm, waga: 86 kg -104 kg

Początek kariery

Przygodę z boksem rozpoczął w wieku 18 lat, kiedy to powszechnie walczono na gołe pięści według London Prize Ring Rules. Sullivan, jak przystało na pięściarzy tamtych czasów, nie wyróżniał się warunkami fizycznymi. Ale oczywiście to nie przeszkadzało temu, aby być silnym mężczyzną, a takim niewątpliwie był Sullivan. Jego główną bronią był bardzo mocny cios z prawej ręki. Walki ówczas nie były popisem techniki, ale bokserzy nadrabiali to sercem do walki, które było bardzo potrzebne gdyż walczono nie raz po kilkadziesiąt rund, do momentu aż przeciwnik podda się, lub będzie nie zdolny do dalszej walki. Pierwszy poważniejszy sukces John L. Sullivan odniósł 6 kwietnia 1880 roku, kiedy to stoczył w Bostonie pokazową walkę z mistrzem Ameryki Joe Gossem, w tym pojedynku był stroną wyraźnie dominującą. Zachęcony tym wydarzeniem Sullivan ogłosił, że za 500 dolarów jest gotów walczyć z każdym w Ameryce, w rękawicach lub bez! Podczas jednej z takich walk razem ze swoim rywalem został aresztowany, gdyż w niektórych stanach walki o pieniądze były zakazane.

Droga na szczyt

Wielką sławą okrył się 16 maja 1881 roku w Yonkers, kiedy w ośmiu rundach (wówczas rundy trwały po 2 min) pokonał dużo silniejszego fizycznie Johna Flooda. Ta walka, z obawy przed policją, odbyła się na zacumowanej barce. 7 lutego 1882 roku w Mississippi City zdobył tytuł Mistrza Ameryki, pokonując w 9 rundach ówczesnego czempiona - Paddy Ryana. Od tego momentu Sullivan stał się bożyszczem tłumów, pisano o nim artykuły i książki, opowiadano mnóstwo anegdot, często mocno przesadzonych. Odbywał liczne tournee po Ameryce, Europie i toczył wiele walk pokazowych.

Walki z Mitchellem

Najgroźniejszym jego rywalem w tym czasie był brytyjski czempion Charley Mitchell, zawodnik o dużo skromniejszych warunkach fizycznych ale mocno bijący. Pierwszy raz spotkali się na ringu 14 maja 1883 roku w Nowym Jorku. Walkę po trzech rundach przerwała policja, mimo że już w pierwszej rundzie Sullivan był na deskach, to jemu przyznano zwycięstwo. Następny ich pojedynek został zakontraktowany na 30 maja 1884 roku, ale John L. Sullivan, który już wtedy mocno nadużywał whisky nie wyszedł na ring - był po prostu pijany. Jako ulubieńcowi Ameryki uszło mu to na sucho. Do walki doszło dopiero 10 marca 1888 roku w Chantilly we Francji, trwała 3 godziny 10 minut i 55 sekund, po 39 rundach ogłoszono remis. Niektórzy uważają ją za pierwszą walkę o Mistrzostwo Świata.

Sullivan vs Kilrainem

Najsłynniejszym pojedynkiem stoczonym przez Sullivana była walka z Jake Kilrainem, która odbyła się 8 lipca 1889 roku w Richburgu w stanie Mississippi. Była to ostatnia walka o mistrzostwo USA stoczona na gołe pięści według London Rules; przeszła do historii pod nazwą "Masakra w Richburgu". Rozpoczęto ją o godzinie 11 pod gołym niebem, przy palącym słońcu i w temperaturze przekraczającej 30 stopni w cieniu. Trwała 2 godziny 16 minut i 23 sekundy, była krwawa, zacięta, obaj bokserzy zmasakrowali się wzajemnie - byli u kresu wytrzymałości ale żaden nie chciał ustąpić. Wreszcie po 75 rundach sekundant Kilraina poddał swojego zawodnika w obawie o jego życie. Po tym pojedynku wielbiciele Sullivana ufundowali mu wspaniały pas, ozdobiony złotem i 397 brylantami - pierwowzór dzisiejszych pasów mistrzowskich.

Sullivan vs Corbett

Po tej walce Sullivan na dobre wcielił się w rolę idola, zaniedbał treningi, prowadził hulaszczy tryb życia. Wtedy właśnie powstała niesławna bariera rasowa, czempion ani myślał narażać się na przegraną z groźnym czarnoskórym Peterem Jacksonem. Wiódł wesołe życie, od czasu do czasu dawał pokazówki, występował nawet w teatrach, rozpił się na dobre i roztył do 105 kg. Bezgranicznie pewny siebie zgodził się na walkę o tytuł z Jimem Corbettem, z którym stoczył kiedyś pokazówkę i nie miał o nim zbyt wysokiego mniemania. Wynegocjował, aby w tej walce nagrody nie dzielono pomiędzy walczących, jak to było wówczas w zwyczaju, całość miała przypaść zwycięzcy. Pojedynek odbył się 7 września 1892 r. w Nowym Orleanie. Jego stawką był tytuł mistrza świata oraz 25 tys. dolarów. Sullivan ważył 96 kg; Corbett miał 26 lat, 186 cm wzrostu i ważył 81 kg. Przebieg walki całkowicie udokumentował przewagę pięknego, technicznego boksu w wykonaniu Corbetta nad siłowym, jednostajnym dążeniem do zadania nokautującego ciosu w wykonaniu Sullivana. Mistrz nie mógł trafić Corbetta, stopniowo opadał z sił, aż wreszcie w 21. rundzie został znokautowany. Oznaczało to koniec pewnej epoki w dziejach boksu.

Dalsze losy

Po utracie tytułu Sullivan poświęcił się pracy w teatrze, choć nie był dobrym aktorem, był ciągle bardzo popularny i lubiany. Na ring wychodził sporadycznie, przeważnie angażowano go do pokazówek ze wschodzącymi gwiazdami; zaszczytu spotkania się z nim dostąpili m.in. Tom Sharkey i Jim Jeffries. W 1905 roku zerwał z piciem, stał się natomiast aktywnym uczestnikiem kampanii przeciwalkoholowej, objeżdżał kraj z prelekcjami, na swoim własnym przykładzie ukazywał zgubne skutki tego nałogu.

Zmarł na atak serca 2 lutego 1918 roku w Abingdon w stanie Massachusetts. W pogrzebie uczestniczyły tysiące ludzi, list kondolencyjny przysłał m.in. jego zagorzały wielbiciel, były prezydent USA Theodore Roosevelt.

W 1990 roku został wpisany do International Boxing Hall of Fame. To właśnie John L. Sullivan przecierał ścieżki dla znanego dziś boksu zawodowego.

 
 
 

 
 
 
 
źródło: wikipedia
      www.boxrec.com
 

Jak założyć stronę internetową
 
 
 
 

 
Hostowane na o12.pl
 *W razie jakichkolwiek zastrzeżeń co do treści i zawartości witryny, proszę o kontakt. Kopiowanie treści bez zgody autora zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.